Decyzja

Moment · świadomy wybór

Siedzę w garażu znów. W dłoni mam swoją gitarę. Nie boję się grać. Nie wszystko, co gram, brzmi idealnie. Czasem siedzę chwilę dłużej, zanim włączę nagrywanie. Nie dlatego, że nie wiem, co chcę zagrać. Tylko dlatego, że chcę usłyszeć, czy to naprawdę moje. Bo kiedy cisza jest zbyt krótka, łatwo pomylić ją z hałasem. Nie chcę krzyczeć. Chcę mówić. Jeśli zagram — to naprawdę. Jeśli zagram — to do końca. Nie dla echa. Nie dla świata. Jeśli zagram — to dlatego, że to we mnie już nie czeka. To nie próba. To decyzja. Kiedyś było prościej. Brałam gitarę i grałam. Nie myślałam o śladach. Nie słuchałam oddechu. Teraz jest ciszej. Bardziej świadomie. Czasem boję się, że jeśli zagram za głośno, zagłuszę coś ważnego. A czasem, że jeśli nie zagram wcale, to coś we mnie zniknie. Dlatego uczę się słuchać. Nie tylko strun. Nie tylko rytmu. Siebie. Jeśli zagram — usłyszysz to. Jeśli zagram — bez wahania. Nie dla dowodu. Nie dla planu. Jeśli zagram — to dlatego, że cisza przestała mnie chronić. To nie próba. To decyzja. Jedna nuta. Czysta. I wystarczy.