Coś nowego

Nie wszystko od razu ma nazwę. Czasem najpierw pojawia się obecność.

W mieście pojawiło się miejsce, o którym trudno powiedzieć coś konkretnego.

Nie ma oficjalnego otwarcia. Nie ma informacji.

Jest światło.

Wieczorami.

I czasem dźwięk.

Nie zawsze wyraźny. Nie zawsze do końca uchwytny.

Raczej coś, co pojawia się i znika.

Jakby ktoś próbował.

Albo sprawdzał, czy to w ogóle ma sens.

Na razie nie ma nazw.

Nie ma potwierdzenia, czym to miejsce właściwie jest.

A mimo to coraz trudniej je zignorować.

Bo coś się tam zaczęło.

I tym razem nie znika od razu.

Autorka: Kasia_K

← Wróć do artykułów