Radio: Podobno to pan namówił Zoe do występu?
Burmistrz: Nie. Zapytałem, czy chciałaby zagrać.
Radio: Jakie ma pan odczucia po festynie?
Burmistrz: Obawiałem się, czy wszystko pójdzie dobrze. Poszło.
Radio: A Zoe? Nasza lokalna gwiazda?
Burmistrz: Gwiazda? Z tego, co wiem, gra w garażu swojego ojca.
Radio: Podobało się panu?
Burmistrz: Tak. Była sobą. To wystarczy.
Radio: Myśli pan, że to początek czegoś większego?
Burmistrz: Póki co zagrała w pana radiu i na naszym festynie. To nie moment, żeby ją gdzieś pchać.
Radio: Czyli?
Burmistrz: To jej droga. Jeśli pójdzie dalej — będziemy kibicować. Jeśli nie — dalej będzie nasza.
Radio: Czas pokaże.
Burmistrz: Zawsze pokazuje.