Następnego dnia było trochę ciszej.
Nie dlatego, że coś się skończyło.
Po prostu… było mniej gadania.
Usiadłam przy stole.
Gitara leżała tam, gdzie ją zostawiłam.
Włączyłam radio.
Grało.
Normalnie.
Spojrzałam na ekran.
Nazwa dalej tam była.
Zoe & Danio Studio
Nie ruszałam tego.
Nie poprawiałam.
Zostawiłam.
Danio siedział z tyłu.
Tym razem nic nie mówił.
Nie patrzył na mnie.
Patrzył gdzieś obok.
Jakby sprawdzał, czy to zostanie.
Albo czy ja zostanę przy tym.
Przesunęłam dłonią po strunach.
Krótko.
Bez strojenia.
Tak, żeby tylko było słychać.
— Zostaje.
Nie spojrzał od razu.
Kiwnął lekko głową.
— No.
I tyle.