Kilka dni minęło od wrzucenia nowego utworu do radia.
Nie wydarzyło się nic wielkiego.
Radio grało.
Ja coś poprawiałam.
Coś nagrywałam.
Coś kasowałam jak zwykle.
W sumie… było normalnie.
Natknęłam się na coś.
Sama nie wiem nawet na co dokładnie.
Tak po prostu… wpadło mi to do głowy.
Nie rozmawiałam z nikim o tym.
Ale chyba się nie pogniewają.
Zostawiłam to tak.
Bez tłumaczenia.
Po prostu wpisałam:
Zoe & Danio Studio
Danio zauważył dopiero później.
Spojrzał gdzieś na bok, potem na mnie.
Zatrzymał się na chwilę.
— Zoe… grubo poszłaś.
— Co? Źle coś?
— Nie.
— Nie podoba Ci się, że jesteś w nazwie?
— Nie przeszkadza mi.
Chwila ciszy.
— Zobaczymy tylko co z tego wyjdzie.
Wzruszyłam ramionami.
W sumie… nic wielkiego.