Grałam dalej.
Nie przerywałam.
Nawet kiedy usłyszałam, że ktoś wszedł.
Drzwi zamknęły się cicho.
Nie odwróciłam się.
Nie musiałam.
Wiedziałam, że to Danio.
Usiadł gdzieś z boku.
Nie powiedział nic.
I dobrze.
Bo tym razem słowa były zbędne.
Nie wszystko trzeba mówić.
Grałam dalej.
Nie przerywałam.
Nawet kiedy usłyszałam, że ktoś wszedł.
Drzwi zamknęły się cicho.
Nie odwróciłam się.
Nie musiałam.
Wiedziałam, że to Danio.
Usiadł gdzieś z boku.
Nie powiedział nic.
I dobrze.
Bo tym razem słowa były zbędne.