Cisza

Nie wszystko trzeba mówić.

Grałam dalej.

Nie przerywałam.

Nawet kiedy usłyszałam, że ktoś wszedł.

Drzwi zamknęły się cicho.

Nie odwróciłam się.

Nie musiałam.

Wiedziałam, że to Danio.

Usiadł gdzieś z boku.

Nie powiedział nic.

I dobrze.

Bo tym razem słowa były zbędne.

← Wróć do: Etap 6