Usiadłam w studiu.
Tak jak zawsze.
Gitara leżała dokładnie tam, gdzie ją zostawiłam.
Wszystko było na swoim miejscu.
Sięgnęłam po nią.
I przez chwilę nic.
Jakby trzeba było zacząć od nowa.
Zagrałam kilka dźwięków.
Znajomych.
A jednak brzmiały inaczej.
Nie lepiej.
Nie gorzej.
Po prostu inaczej.
Nie próbowałam tego zatrzymać.
Nie próbowałam tego zrozumieć.
Po prostu grałam dalej.