Przed siebie

Nie każde pytanie prowadzi do odpowiedzi. Czasem prowadzi dalej.

Wyszliśmy przed hotel.

Miasto było inne.

Głośniejsze.

Jakby wszystko działo się szybciej.

Szliśmy obok siebie.

Bez planu.

Przez chwilę nic nie mówiłam.

Patrzyłam przed siebie.

Na ludzi.

Na ruch.

Na to wszystko, co nie było nasze.

— Dalej nie wiem, po co tu jesteśmy.

Danio spojrzał na mnie krótko.

— A co myślisz?

Wzruszyłam ramionami.

— Nie wiem.

— Serio nie wiesz?

Zatrzymałam się na chwilę.

— Wiem tylko, że to nie był przypadek.

Ruszyliśmy dalej.

— Co nie był?

— To… w studiu.

— Jak to się złożyło.

Danio skinął lekko głową.

— No właśnie.

Spojrzałam na niego.

— I co z tym?

Uśmiechnął się lekko.

— A co Ty z tym zrobisz?

Nie odpowiedziałam.

Szliśmy dalej.

Przed siebie.

← Wróć do: Etap 6