Gdzie indziej

Nie wszystko wygląda inaczej. Ale wszystko czuje się inaczej.

Po locie byliśmy już na miejscu.

Danio ogarnął resztę.

Chwilę później byliśmy w hotelu.

Każde z nas miało swój pokój.

Zamknęłam za sobą drzwi.

Na chwilę oparłam się o ścianę.

Cisza była inna.

Nie ta sama, co w domu.

Nie ta sama, co w studiu.

Położyłam się na łóżku.

Nie dlatego, że byłam zmęczona.

Raczej dlatego, że wszystko się zatrzymało.

Bez planu.

Bez tego, co było wcześniej.

Po prostu.

Gdzie indziej.

← Wróć do: Etap 6