Cisza zostaje dłużej niż zwykle.
Danio nie mówi nic więcej.
Wstaje powoli.
Podchodzi do stołu.
Poprawia coś, co nie wymaga poprawy.
Tak po prostu.
Zoe siedzi dalej.
Rex śpi spokojnie.
Głowa dalej na jej nodze.
Nie rusza się.
Zoe patrzy przed siebie.
Nie myśli o tej rozmowie.
Nie wraca do niej.
Jeszcze nie.
Wstaje po chwili.
Delikatnie zsuwa rękę spod głowy Rexa.
Tak, żeby go nie obudzić.
Podchodzi do gitary.
Bierze ją do ręki.
Nie siada od razu.
Stoi chwilę.
Palce same znajdują struny.
Cicho.
Jednym akordem.
Bez pośpiechu.