Niżej było ciszej

Niektóre zmiany widać od razu. Inne słychać dopiero po chwili.

Danio schodzi powoli.

Schody skrzypią tak samo.

Ale dół już nie.

Światło sięga dalej.

Powietrze jest lżejsze.

Półki stoją równo.

Kartony nie są już porozrzucane.

Rzeczy mają swoje miejsce.

Przy ścianie leży posłanie.

Nowe.

Obok kawałek materiału.

Coś, co Rex już zdążył uznać za swoje.

Zoe stoi przy stole.

Układa coś jeszcze.

Poprawia.

Nie spieszy się.

W tle gra magnetofon.

Cicho.

Szum.

Gitara.

Głos.

Młodszy.

Danio zatrzymuje się.

Nie od razu patrzy na źródło.

Najpierw na przestrzeń.

Na to, co się zmieniło.

Potem dopiero słucha.

Zoe odwraca się na chwilę.

Patrzy na niego.

Zoe:

Trochę tu było.

Danio nie odpowiada od razu.

Patrzy jeszcze chwilę.

Potem lekko kiwa głową.

Danio:

Widać.

Magnetofon gra dalej.

Nikt go nie wyłącza.

← Wróć do: Etap 5