Drzwi otwierają się cicho.
Studio jest inne.
To samo miejsce.
A jednak… poukładane inaczej.
Danio zatrzymuje się przy wejściu.
Patrzy chwilę.
Nic nie mówi.
Na kanapie leży Rex.
Podnosi głowę.
Patrzy na niego.
Danio:
Rex… gdzie ona jest.
Rex wstaje powoli.
Schodzi z kanapy.
Nie patrzy długo.
Idzie w stronę miski.
Zatrzymuje się.
Pije.
Obok drzwi prowadzące w dół.
Danio patrzy chwilę.
Potem rusza.
Schody skrzypią lekko.
Na dole światło.
Zoe stoi przy ścianie.
Coś poprawia.
Nie odwraca się od razu.
Rex schodzi za nim.
Kładzie się obok swojego miejsca.
Danio stoi przez chwilę.
Patrzy.
Zoe odwraca się.
Krótko.
Zoe:
Wróciłeś.
Danio:
Wróciłem.
Cisza zostaje.