Porządek

Nie wszystko trzeba zmieniać. Czasem wystarczy uporządkować.

Schodzę z powrotem.

Tym razem z ściereczką.

I workiem.

Piwnica pachnie tak samo.

Kurz unosi się w powietrzu.

Ścieram półkę.

Potem kolejną.

Rzeczy zaczynają wyglądać inaczej.

Nie lepiej.

Bardziej wyraźnie.

Zbieram stare papiery.

Porwane kartony.

Coś, co dawno przestało być potrzebne.

Wrzucam do worka.

Zatrzymuję się przy jednym pudełku.

Otwieram.

Patrzę chwilę.

Zamykam.

Odstawiam z powrotem.

Nie wszystko jest moje.

Karton z kasetami stoi tam, gdzie był.

Nie ruszam go.

Jeszcze nie.

Robi się więcej miejsca.

Łatwiej oddychać.

Światło sięga dalej niż wcześniej.

← Wróć do: Etap 5