Studio ciche.
Poranek jeszcze nie do końca wszedł.
Światło wpada przez okno.
Miękkie.
Zoe siedzi przy biurku.
Nie nagrywa.
Patrzy na ekran.
Bez ruchu.
Rex śpi na kanapie.
Jak zwykle.
Danio stoi przy ścianie.
Patrzy chwilę.
Jakby coś mierzył.
Bez narzędzi.
Podchodzi do biurka.
Chwyta za blat.
Przesuwa.
Kilka centymetrów.
Nie więcej.
Zatrzymuje.
Patrzy.
Jeszcze raz.
Lekko cofa.
Zostawia.
Cisza.
Zoe kątem oka zerka.
Nic nie mówi.
Wraca do swojego.
Danio bierze mikrofon.
Zdejmuje go ze statywu.
Przekręca.
Ustawia trochę inaczej.
Nie patrzy na nią.
Sprawdza kabel.
Dociska wtyk.
Puszcza.
Odsuwa się.
Patrzy chwilę.
Jakby słuchał czegoś, czego jeszcze nie ma.
Rex porusza uchem.
Nie wstaje.
Zoe odkłada dłoń z klawiatury.
Wstaje.
Podchodzi.
Staje przy mikrofonie.
Nie pyta.
Zakłada słuchawki.
Krótka cisza.
Oddycha.
Jedno zdanie.
Cicho.
Bez próby.
Zatrzymuje się.
Nie ściąga słuchawek.
Patrzy przed siebie.
Jakby coś się przesunęło.
Nie w sprzęcie.
Trochę głębiej.
Danio nic nie mówi.
Tylko lekko kiwa głową.