Wieczór w studiu.
Światło miękkie.
Cicho.
Zoe w części domowej.
Coś układa.
Bez pośpiechu.
Danio siedzi przy biurku.
Kable rozłożone obok.
Jedne odkłada.
Drugie sprawdza.
Na blacie leży otwarty karton.
Stare rzeczy.
Płyty.
Kilka notatek.
Nie wszystko rusza.
Nie wszystko trzeba teraz.
W tle gra radio.
Spokojnie.
Bez wyróżniania się.
Między utworami pojawia się głos.
Cichy.
Blisko.
Radio Zoey.
Zostań.
Danio zatrzymuje rękę na chwilę.
Patrzy przed siebie.
Lekki uśmiech.
Danio:
Zoe, ciekawa zmiana.
Krótka pauza.
Danio:
I nawet fajnie brzmiąca.
Zoe nie odwraca się od razu.
Tylko lekko kiwa głową.
Zoe:
To nie jedyna.
Cisza wraca na swoje miejsce.
Radio gra dalej.