Jeszcze raz

Czasem wystarczy jedna chwila, żeby coś ruszyło dalej.

Drzwi zamykają się cicho.

Krótka cisza.

Zoe podnosi wzrok.

— Napijesz się czegoś?

Jack kiwa lekko głową.

Zoe podaje mu kubek.

Wraca na miejsce.

Siada z gitarą na kolanie.

Patrzy na niego chwilę.

— No dobra…

Krótka pauza.

— To co grasz?

Jack poprawia gitarę.

— No… próbuję.

Zoe lekko kiwa głową.

— Pokaż.

Jack zaczyna grać.

Trochę nierówno.

Zoe patrzy na jego ręce.

Przesuwa się bliżej.

— Poczekaj.

Delikatnie poprawia mu palce na gryfie.

Krótka pauza.

— Tak.

Zoe cofa rękę.

— Spróbuj jeszcze raz.

Jack gra.

Tym razem wolniej.

Zoe lekko kiwa głową.

— Jeszcze wolniej.

Cisza.

Jack próbuje.

Zoe słucha.

— Nie spiesz się.

Krótka pauza.

— Zostaw ten dźwięk chwilę.

Jack gra ciszej.

Dźwięki zaczynają się układać.

Zoe patrzy na jego ręce.

— Lżej.

Jack rozluźnia chwyt.

Zoe bierze swoją gitarę.

Uderza jedną strunę.

Krótko.

— Słyszysz?

Jack podnosi wzrok.

Kiwa głową.

Cisza.

Zoe odkłada gitarę.

Patrzy na niego chwilę.

— W którym to jest?

Jack podaje nazwę miasta.

Zoe lekko kiwa głową.

Krótka pauza.

— Dobra…

Zoe podnosi wzrok.

— Pojadę.

Cisza.

— Zobaczymy, co z tego wyjdzie.

Zoe sięga po telefon.

Szybko coś pisze.

Odkłada go obok siebie.

Jack wyciąga swój telefon.

Odwraca się lekko bokiem.

— Mamo…

Krótka cisza.

— Tak… jestem u niej.

Pauza.

— Pani Zoe pojedzie ze mną.

Zoe marszczy lekko brwi.

Patrzy na niego.

Jack kończy rozmowę.

Chowa telefon.

— Zgadzają się.

Zoe kręci głową.

— Jaka pani…

Krótka pauza.

— Zoe jestem.

Cisza.

Jack lekko się uśmiecha.

Zoe sięga po gitarę.

Przesuwa palcami po strunach.

Nie gra.

— Jeszcze raz.

← Wróć do: Etap 4