Przez jakiś czas

Nie wszystko trzeba wyjaśniać od razu.

Zoe usiadła przy stole obok ojca.

Nie od razu się odezwała.

Ojciec złożył gazetę.

Odłożył ją na bok.

Spojrzał najpierw na nią.

Potem na psa.

Rex położył się przy drzwiach.

Spokojnie.

Jakby pilnował wejścia.

Przez chwilę nikt nic nie mówił.

Zoe oparła ręce o blat.

— Od teraz będzie przez jakiś czas ze mną mieszkał.

Matka spojrzała najpierw na nią.

Potem na psa.

— To w sumie dobrze…

Krótka pauza.

— Nie możesz tam być sama.

Ojciec nie odpowiedział od razu.

Patrzył jeszcze chwilę.

Jakby coś oceniał.

— Podoba mi się.

Zoe spojrzała na niego.

— Co?

Ojciec lekko skinął głową w stronę psa.

— Że sam wybrał.

Rex nie ruszył się ani trochę.

Jakby to w ogóle go nie dotyczyło.

← Wróć do: Etap 4