Pokój dzienny.
Już bez grania.
Gitara oparta o ścianę.
Mikrofon odłożony na bok.
Na stole stoi kubek.
Kasia wstaje z kanapy.
Robi kilka kroków.
Rozgląda się.
Zatrzymuje się przy gitarze.
Dotyka gryfu.
Na moment.
Patrzy w stronę miejsca, gdzie siedzieli.
— Trochę inaczej tu jest.
— Trochę.
Kasia kiwnęła głową.
Jeszcze raz rozejrzała się po pokoju.
Siada.