Siedziałam dalej przy stole.
Telefon leżał przede mną.
Nie ruszałam go od kilku minut.
Gitara stała oparta o szafkę.
Za oknem było cicho.
Usłyszałam drzwi od tyłu studia.
Danio wszedł do środka.
Rzucił rękawice na blat.
Spojrzał na mnie raz.
Zatrzymał się.
— Kto umarł?
— Nikt.
Podszedł bliżej.
— Przecież widzę.
Wzięłam telefon do ręki.
— Maya napisała.
Zmarszczył lekko czoło.
— Coś się stało?
Odblokowałam ekran i podałam mu telefon.
Przeczytał wiadomość bez pośpiechu.
Oddał mi go po chwili.
Obszedł stół powoli.
Usiadł obok mnie na kanapie.
Oparł dłoń o moje plecy.
Lekko się zamyślił.
— Nie wiem, co mam ci powiedzieć.
Patrzyłam na ekran, który zgasł chwilę wcześniej.
I sama nie wiedziałam, co o tym mam myśleć.
Za oknem zrobiło się jeszcze ciszej.